Obowiązkowa klauzula waloryzacyjna w nowym P.z.p.
Maksymalny pułap zmiany
Ostatnim, ale bynajmniej nie najmniej istotnym, elementem klauzuli waloryzacyjnej jest maksymalna wartość zmiany wynagrodzenia, jaką dopuszcza zamawiający w efekcie zastosowania klauzuli.
Może on przybrać zarówno poziom określonego % umówionego wynagrodzenia. Jak również może stanowić wskazanie konkretnej kwoty, o którą strony maksymalnie mogą zmodyfikować wynagrodzenie.
Z perspektywy zwiększenia wynagrodzenia (które, racjonalnie oceniając, będzie stanowiło częstszy przypadek użycia klauzuli waloryzacyjnej). Dobrą praktyką zamawiających jest rzetelna ocena w świetle planów finansowych, jakimi środkami realnie dysponują. Na wypadek konieczności dokonania waloryzacji oraz powiązanie z nimi poziomu dopuszczalnej modyfikacji wynagrodzenia. Ujmując problem z perspektywy sprawnego doprowadzenia do realizacji zamówienia, pozwoli to zamawiającemu na zapewnienie sobie marginesu elastycznego działania na wypadek wahań rynkowych rzutujących na możliwości realizacyjne wykonawcy.
W tym kontekście nie można zapomnieć, że umowna klauzula waloryzacyjna nie wyłącza stosowania mechanizmów waloryzacji wynagrodzenia przewidzianych ustawą. Ich przykładem jest art. 3571 czy art. 632 § 2 K.c. Zapewniając sobie możliwość reagowania na zmiany warunków rynkowych, zamawiający minimalizuje jednocześnie ryzyko sporu z wykonawcą, który w przypadku gwałtownego wzrostu cen lub kosztów byłby uprawniony do skorzystania z przepisów prawa będących podstawą zmiany wynagrodzenia. Także samo sfinalizowanie zamówienia staje się pewniejsze. Gdyż limituje ryzyko tego, że wykonawca przytłoczony wzrostem kosztów będzie poszukiwał rozwiązań pozwalających mu na zerwanie współpracy z zamawiającym.
Waloryzacja – mechanizm korzystny nie tylko dla wykonawcy
Wierzę, że jeżeli na zamówienie spojrzymy z perspektywy racjonalnego uzyskania zamierzonego rezultatu umowny mechanizm waloryzacyjny jest rozwiązaniem służącym obu stronom kontraktu.
Oczywiście nie może być on traktowany jako tylne drzwi służące wyciąganiu wykonawców z niedoszacowania oferty. Czy braku należytej staranności na etapie procedury udzielania zamówienia. Jednak po stworzeniu obiektywnych, znajdujących oparcie w realiach rynkowych rozwiązań kontraktowych. Zamawiający na etapie postępowania przetargowego uzyska niższe i bardziej porównywalne oferty. Jednocześnie narażając się na mniejsze prawdopodobieństwo zapłacenia za ryzyko przyjęte w ofercie, które w rzeczywistości się nie ziściło.
Na etapie realizacji natomiast wzrośnie stabilność wykonywania zadania. Co przełoży się też na mniejsze prawdopodobieństwo wątpliwej przyjemności rendez-vous zamawiającego i wykonawcy na sali sądowej.
Piśmiennictwo
- Prawo zamówień publicznych. Komentarz. Red. Nowak H., Winiarz M., Warszawa 2021, s. 1165.
Przeczytaj również: Nowe Prawo zamówień publicznych. Jakie niesie zmiany?




