Nasuwanie mostu nad Kanałem Kędzierzyńskim
Etap II: prace montażowe podparć i bloków kotwiących
Kluczowym elementem dla operacji nasuwania było posadowienie fundamentów pod podpory tymczasowe na podłożu o odpowiedniej nośności i stopniu zagęszczania. Fundamenty zaprojektowano z betonu klasy minimum B15 zbrojonego za pomocą siatki z drutu φ 8 o oczku 150 x 150 mm. Na tak przygotowanym podłożu ustawiono podpory tymczasowe. Na przyczółku od strony wybudowanej kratownicy zamontowano zakotwienie pozwalające na realizację uciągu kratownicy. Siły poziome przekazywano za pomocą cięgien z prętów wysokiej wytrzymałości SAS φ 40 mm, a siłę uzyskano poprzez dwa siłowniki przelotowe LARZEP HD 10025 o nośności 100 ton każdy oraz skoku tłoczyska 250 mm.
Etapy III-IV: nasuwanie kratownicy
Na przyczółku od strony wybudowanej kratownicy zamontowano zakotwienie pozwalające na realizację uciągu kratownicy. Z drugiej strony zastosowano „łapę”, którą zamocowano w pasie dolnym poprzecznicy ustroju nośnego i systematycznie przekładano w trakcie przemieszczania się konstrukcji na kolejne poprzecznice. Takie rozwiązanie w znacznym stopniu niweluje konieczność ingerencji w zabezpieczoną [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
Z innej perspektywy
Marek Błasiak,
kierownik robót ATEST sp. j.
Największym wyzwaniem dla nas, jako wykonawcy obu operacji, było zapewnienie stabilności barek podczas zsuwania starej konstrukcji. Ponieważ wyporność barek była na poziomie 500 ton, a maksymalne obciążenie barki w jednym z etapów wynosiło 220 ton, należało operować poziomem wody w ładowni, aby utrzymywać konstrukcję na odpowiedniej rzędnej, dostosowując ją również do aktualnego poziomu wody w kanale. Ten problem został rozwiązany poprzez zastosowanie pomp, które utrzymywały określony poziom wody w ładowniach. Ponieważ zmienialiśmy siłę działającą na barkę z każdym metrem wsuniętej konstrukcji, pompy pracowały nieustannie. Prace pomimo wielu etapów oraz trudnych założeń zostały wykonane sprawnie.Andrzej Sołtysiak,
kierownik robót mostowych., PORR S.A.
Nasunięcie przęsła mostu na Kanale Kędzierzyńskim było największym wyzwaniem na kontrakcie „Prace na liniach kolejowych nr 153, 199, 681, 682 oraz 872 na odcinku Toszek Północ – Rudziniec Gliwicki – Stare Koźle”. Kilka miesięcy przed nasuwaniem powstały: droga dojazdowa i place manewrowe, plac montażowy, fundamenty technologiczne. Nowoczesne oprogramowanie BIM przy opracowaniu projektu warsztatowego pozwoliło wykluczyć wszelkie kolizje i wykonać elementy wysyłkowe z dużą precyzją, tak aby scalanie i nasuwanie odbyło się szybko i sprawnie. Początkowo planowałem wykonać nasunięcie z wykorzystaniem podpór tymczasowych na barkach. W tej technologii zostało rozebrane przęsło starego mostu, który istniał w tym samym miejscu co nowy, więc dlaczego nie wykonać odwrotnej operacji? W porę zakopałem swoje ego i zmieniłem technologię robót. Analiza przeprowadzona przez projektanta nasuwania wykazała, że niewielka głębokość kanału, a co za tym idzie, trudność z balastowaniem barek oraz mało przewidywalne osiadania barek pod obciążeniem mogą niebezpiecznie pogorszyć parametry nasuwania. Nasuwanie na barkach mogło zakończyć się katastrofą lub przy odrobinie szczęścia dużymi komplikacjami, z narażeniem życia i zdrowia pracowników. Odpowiedzialność za budowę nie ogranicza się tylko do rachunku kosztów. Sięga zdecydowanie dalej – obejmuje pracowników i ich rodziny, a moją najważniejszą rolą na budowie jest zapewnienie, aby wszyscy wrócili do domu cali i zdrowi, z poczuciem zrobienia czegoś ważnego. Kluczowe dla nasuwania podpory tymczasowe zostały zaprojektowane w korycie kanału. Zrezygnowałem z powszechnego wbicia pali rurowych do posadowienia podpór tymczasowych, ponieważ światło pod mostem jest niewielkie i przewidywałem problemy z wyciągnięciem rur. Wbicie rur poza obrysem mostu również było trudne do wykonania, ponieważ od strony północnej w odległości około 4 m znajduje się sąsiedni most kolejowy. Ostatecznie w Kanale Kędzierzyńskim wykonano groble o dużej nośności, na których stanęły klatki mostowe tworzące podpory tymczasowe. Perfekcyjne przygotowanie robót oraz doświadczenie pracowników pozwoliło przeprowadzić nasunięcie przęsła w 4 dni. Nigdy nie jest za późno, żeby zmienić technologię na bardziej bezpieczną – to najważniejsza lekcja, jaką wyciągnąłem z tej realizacji.




