Most drogowy przez San w miejscowości Sielnica – cz. I
W artykule przedstawiono realizację mostu drogowego przez San w miejscowości Sielnica. Konstrukcję mostu stanowią dwa dźwigary blachownicowe zespolone z płytą pomostu. Przęsło nurtowe ma długość 85 m i jest jednym z dłuższych tego typu przęseł w Polsce. Wyjątkowość mostu podnosi również zastosowanie po raz pierwszy na świecie innowacyjnej zasypki za przyczółkami w formie pakietów ze zużytych opon samochodowych.
W realizacji mostu przedstawiono: historię jego powstania, opis ogólny, kształtowanie ustroju nośnego (cz. I artykułu), budowę z uwzględnieniem schematów montażu konstrukcji stalowej metodą segmentową na podporach stałych i tymczasowych przy pomocy dźwigów oraz nietypowe etapy betonowania płyty pomostu (cz. II artykułu). Z uwagi na niewielki stosunek długości przęseł skrajnych do nurtowego zaprojektowano kotwienie mostu na przyczółkach.
Historia powstania mostu
Pierwsze próby budowy mostu w Sielnicy były podjęte w latach 70. XX w., kiedy powstały gminy a naczelnikiem gminy Dubiecko była [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
Z innej perspektywy
Doświadczenia przy projektowaniu obiektów mostowych wskazują na konieczność bardzo dokładnej analizy przepływów wód ekstremalnych przy sytuowaniu podpór mostu na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią. Dla mostu na Sanie w Sielnicy bazą obliczeń były dane RZGW uwzględniające przepływy wód powodziowych z 2010 r. Model hydrauliczny został zaktualizowany o dodatkowe dwie fale powodziowe z 2014 r. W wyniku optymalizacji i przyjęcia światła o 23% większego od minimalnego oraz ukształtowania niwelety drogi na lewym zalewie można było osiągnąć spiętrzenie po zabudowie doliny na poziomie 6 cm. Jednak możliwości finansowe nie pozwoliły na zaprojektowanie przekroju obiektu z jezdnią dwukierunkową. Właśnie z tego względu ostatni projekt Politechniki Opolskiej z 2001 r. nie doczekał się realizacji. Według zaleceń RDOŚ most miał być płaski… no i jest. Miał być także wkomponowany w krajobraz… i myślę, że to się udało. Miał być turystyczny, ale przede wszystkim służy mieszkańcom. Jest to efekt dobrej współpracy z organami decyzyjnymi i pracy całego zespołu projektowego, który włożył w to serce i pracę po godzinach. Przy opracowaniu inwestycji pracowali także inżynierowie: mgr inż. Tomasz Tomasiewicz i mgr inż. Grzegorz Stróż oraz sprawdzający mgr inż. Rafał Leń. Nie sposób również pominąć wkładu dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Przemyślu mgr. Janusza Hołyszki. To dzięki jego zaangażowaniu i pomocy udało się w ekspresowym tempie uzyskać wymagane decyzje.
Projekt pozwolił także na eksperyment. Dzięki kolegom z Politechniki Rzeszowskiej oraz współpracy z wykonawcą dokonano optymalizacji konstrukcji z uwzględnieniem założonej technologii budowy, która wpłynęła na finalną formę obiektu i wprowadziła innowacyjne rozwiązania. Realizacja przedmiotowego mostu jest wartościowym wkładem w edukację przyszłych inżynierów mostowych.




