Maciej Ostrowski: Drogi budujemy nie tylko „po coś”, ale przede wszystkim „dla kogoś”
Jak ocenia Pan współpracę GDDKiA z lokalnymi samorządami? Czy doświadczenie z poziomu gminy i powiatu ułatwia dziś prowadzenie rozmów z władzami lokalnymi?
Maciej Ostrowski: Mogę powiedzieć z perspektywy mojego oddziału. W tym temacie jestem niezwykle otwarty. Rozumiem, że samorządowcy działają w imieniu mieszkańców i muszą być w stałym kontakcie z przedstawicielami kluczowych instytucji publicznych. Ze swej strony byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby jeszcze zwiększyła się ich aktywność na wczesnym etapie planowania i projektowania inwestycji. To najlepszy moment, aby dopytać o szczegóły lub zgłosić uwagi. Do tego stale zachęcam na każdym spotkaniu z lokalnymi działaczami. Chętnie spotykam się w terenie – na placach budowy, ale także na skrzyżowaniach dróg, które od lat są użytkowane. Rozmawiamy wtedy konkretnie, jak układa się ruch, jaka jest jego płynność i przede wszystkim, na ile wysoki jest poziom bezpieczeństwa kierowców, rowerzystów i pieszych. Wraz ze mną w spotkaniach uczestniczą eksperci ds. inwestycji, utrzymania, bezpieczeństwa ruchu czy wykonawcy. Taka „wizja lokalna” jest merytoryczna i pouczająca dla wszystkich stron, bo jak wiemy, praktyka [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!




