Jakoś(ć) to będzie. Krótka rozprawa o jakości i wymaganiach dla kruszyw w drogownictwie
Cudze chwalicie, swego nie znacie!
Tajemnicą poliszynela jest, że mamy w Polsce problem z dostępnością kruszyw. Wprawdzie coraz więcej słyszy się o przetwarzaniu, recyklingu, ponownym użyciu, ale osobiście mam takie wrażenie (nie tylko zresztą ja), że wymagania, które przyjęliśmy (potraktujmy to bardzo ogólnie), nie uwzględniają wielu „naszych”, czyli lokalnych, czynników, i w związku z tym jest tylko trudniej. Jesteśmy w takich, a nie innych uwarunkowaniach geograficznych, klimatycznych, przyrodniczych i społecznych. I chyba wciąż nie wszyscy o tym pamiętają.
Nie wiadomo jeszcze, jak w naszym kraju będzie wyglądało realizowanie w praktyce wymagań Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/3110 z dnia 27 listopada 2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych zasad wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i uchylenia rozporządzenia (UE) nr 305/2011. Jak to się sprawdzi w branży kruszywowej? Jakie koszty trzeba będzie ponieść? Dużo pytań, mało odpowiedzi.
Przeczytaj również:




