Zbigniew Kledyński: Doradcy doradzają, a decydenci decydują
To, że wzrastające ceny będą miały wpływ na branżę infrastrukturalną, jest pewne. Jakiego rodzaju wsparcie mogłoby pomóc?
Zbigniew Kledyński: W infrastrukturze dominują inwestorzy publiczni i to oni mają wpływ na wolumen zamówień, warunki ich udzielania i w konsekwencji na wartości zawieranych kontraktów. W przeszłości mieliśmy już do czynienia z wpływaniem na stronę podażową zamówień, co uzasadniano zrównoważeniem mocy przerobowych w branży. Myślę, że w aktualnej sytuacji kluczowe znaczenie będzie mieć akceptacja obiektywnych przyczyn wzrostu kosztów realizacji zaplanowanych już zadań. Zwłaszcza tych pozostających w toku wykonawstwa. Deklarowana w przeszłości gotowość inwestorów do renegocjowania kontraktów nie zawsze dochodziła do skutku. Miejmy nadzieję, że tym razem, kiedy wzrosty kosztów nie mają przyczyn w cyklach koniunkturalnych, ale zdecydowanie wyjątkowych i politycznych, wola utrzymania sensownej rentowności przedsiębiorstw budowlanych będzie silniejsza. Otwarta pozostaje wielkość środków, jakie będą do dyspozycji w infrastrukturze. Szansą utrzymania ich adekwatności do planów inwestycyjnych są środki z unijnego funduszu odbudowy. Ich odblokowanie wciąż pozostaje w gestii polityków.




