Rynek drogowo-mostowy a sytuacja społeczno-gospodarcza i polityczna – perspektywy

Iwona Walczak
koordynator komunikacji Skanska Central Europe

Niewątpliwie rok 2021 możemy zapisać w branży budowlanej jako rok odbicia po negatywnym wpływie pandemii COVID-19. Z punktu widzenia budowania portfela zamówień 2021 rok był postrzegany jako rok możliwości do zebrania projektów do realizacji na lata 2021-2022. Dobra koniunktura nie została w branży niestety na dłużej. Negatywny wpływ wojny dotyczy portfela projektów i ich realizacji oraz rodzi pytania o założenia cenowe oferowanych projektów infrastrukturalnych. Branża budowlana dziś zmaga się z dwoma kluczowymi wyzwaniami. Po pierwsze, to realizacja toczących się inwestycji, a po drugie – planowanie portfela projektów po 2022 roku bez wystarczającej wiedzy co do dostępności i kosztów materiałów na rynku w dłuższej perspektywie.

Sytuacja branży bazująca na twardych danych opisujących rynek budowlany przedstawiana była na szczeblach rządowych przez najważniejsze organizacje branżowe. Takie jak Polski Związek Pracodawców Budownictwa oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa. Dane te przedstawiają ceny produkcji budowlano-montażowej, które osiągnęły w Polsce w pierwszym kwartale 2022 r. rekordowy poziom od momentu wstąpienia do Unii Europejskiej (maj 2004 r.). Światowe rynki mogą odczuwać oddziaływanie wprowadzonych sankcji – zarówno tych, które zostały już nałożone, jak i kolejnych, które mogą się okazać istotne. Dostrzegamy również wpływ bieżących wydarzeń nie tylko na ceny towarów, ale również energii. Nie można też wykluczyć zakłóceń w funkcjonowaniu systemów informatycznych i komputerowych.

Jan Styliński
prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Rynek budowlany w ciągu ostatnich dwóch lat znajduje się w zasadzie nieprzerwanie w sytuacji nadzwyczajnej. Rok 2020 upłynął pod znakiem obaw o losy setek inwestycji, które mogły być zatrzymane bądź anulowane przez inwestorów albo przynajmniej mocno opóźnione wskutek przebywania licznych pracowników firm budowlanych na zwolnieniach covidowych. Na szczęście tak negatywny scenariusz nie ziścił się, pozwalając firmom optymistyczniej patrzeć na rok 2021. Jednakże niezła koniunktura inwestycyjna roku 2021, a także konkurencja międzynarodowa o zasoby spowodowały ogromny wzrost cen niektórych materiałów budowlanych, takich jak np.: wyroby stalowe, drewno, styropian czy aluminium.

W wielu przypadkach wzrosty cen były największe od kilkunastu lat. W takiej sytuacji można było ostrożnie oczekiwać, że bieżący 2022 rok przyniesie wyhamowanie wzrostów i stabilizację na rynku budowlanym. Wojna w Ukrainie przekreśliła w zasadzie wszystkie analizy, stawiając rynek budowlany oraz wykonawców wobec wyzwań, z jakimi się dotąd nie mierzyli. Oprócz dodatkowego, lawinowego wręcz wzrostu cen bez mała wszystkich materiałów budowlanych oraz rażącego wzrostu cen energii i paliw rynek zaczął mierzyć się z niedoborami materiałów budowlanych oraz rosnącymi niedoborami pracowników. Sytuacja z dnia na dzień stała się bardzo poważna, coraz większe jest ryzyko fali upadłości firm i znacznych perturbacji w inwestycjach, zarówno prywatnych, jak i publicznych.

Najgorszym scenariuszem dla rynku oraz inwestycji byłaby strategia „przeczekania” ze strony zamawiających, aż sytuacja się sama rozwiąże. Skala wyzwań, z jakimi dziś się muszą mierzyć firmy, nie zniknie ani nie rozwiąże się bez ścisłej współpracy. Jak również zaangażowania sektora publicznego.

W naszej ocenie potrzeba pilnie:

  • wprowadzenia albo zwiększenia limitów waloryzacji wynagrodzenia w kontraktach realizowanych,
  • wprowadzenia dla kluczowych materiałów (zwłaszcza: stali, cementu, paliwa, asfaltu) ceny stałej w umowie, rozliczanej w dół/w górę zależnie od realnych cen na rynku,
  • urealnienia mechanizmów waloryzacji w obecnie prowadzonych przetargach – w szeregu z nich nie ma mechanizmów albo są iluzoryczne,
  • uzgodnienia i wprowadzenia mechanizmów umożliwiających finansowanie przejściowe wzrostów kosztów przez rynek finansowy i kapitałowy (np. dopuszczenie factoringu, cesji wierzytelności z tytułu wzrostu kosztów),
  • zwiększenia możliwości importu kluczowych, brakujących materiałów spoza obszaru UE,
  • dopuszczenia w przypadkach szczególnych do ograniczenia zakresu lub nawet rozwiązania umów za porozumieniem stron, jeśli mechanizm waloryzacji byłby nieodpowiedni.

Bez pilnego wprowadzenia choć części z powyższych punktów rynek drogowy i mostowy może być szczególnie dotknięty następstwami wojny. Z jednej strony bowiem jest bardzo materiałochłonny, a z drugiej – z uwagi na wielką wartość kontraktów – marże wykonawców są na niskim poziomie, znacznie poniżej skali wzrostu kosztów wykonania inwestycji.

Wywiady

Poprawa bezpieczeństwa w górnictwie zawsze będzie zależała od pracy zespołowej

Co jest niezbędne, aby utrzymać wysoki standard bezpieczeństwa pracowników podziemnych zakładów górniczych? Adam Mirek: Na tę kwestię składa się szereg czynników. Ważne jest przede wszystkim dobre, mądre prawo, które jednak wymaga odpowiednich, cyklicznych zmian w odniesieniu do zmieniających się warunków, lecz także doświadczona kadra zarządzaj...

Relacje

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.